
Dorota Brauntsch
03-08-2006, ostatnia aktualizacja 03-08-2006
22:01Piotr rozpoczyna swój
dzień od włączenia komputera. Jeszcze przed zjedzeniem śniadania rozsyła w sieć
setki listów elektronicznych z apelem o pomoc. Ma już nowy wózek inwalidzki,
teraz zbiera pieniądze na mieszkanie
Piotr Dolny z Sosnowca ma 27 lat. Urodził się z porażeniem
mózgowym, nigdy nie chodził. Jego stary, trudny w manewrowaniu wózek z ledwością
mieścił się do windy w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Sosnowcu.
Na
nowym wózku Piotr wjeżdża do niej swobodnie, sprawnie obraca się na śliskiej
podłodze. - Ten wózek zmienił moje życie - mówi Piotr o swym nowym pojeździe.
Można na nim tańczyć, grać w kosza, swobodnie poruszać się po niewielkim
mieszkaniu w bloku, które dzieli z rodzicami i psem.
14 tys. zł, które
Piotr musiał zapłacić za wózek, zebrał w ciągu 18 miesięcy dzięki internetowi.
Dziennie wysyłał drogą elektroniczną nawet kilkaset listów. Trafiały do skrzynek
instytucji, organizacji, firm. Wszystkich prosił o pomoc. - Na początku ludzie
byli nieufni, przełamywali się, gdy poznawali Piotra. Bardzo wielu mu pomogło,
przekazując pieniądze - wspomina Barbara Kasza, opiekunka Piotra.
Piotr
odpowiedział na 5 tys. listów. - Internet dał mi nie tylko wózek, ale przede
wszystkim prawdziwych przyjaciół - podkreśla.
Jego list trafił też do
Adama Ulki, biznesmena z Warszawy, dziś najbliższego przyjaciela Piotra. - Moją
pierwszą reakcją była nieufność i niedowierzanie. Ludzie przecież oszukują,
szczególnie w internecie. W końcu jednak ujął mnie chęcią walki i wiarą, że
marzenia można realizować - mówi Ulko.
Od czterech lat Adam wspiera
Piotra. W zeszłym roku znalazł mu pracę w warszawskiej Grupie Doradców
Finansowych. Piotr z domu rozsyła oferty firmy, praca daje mu finansową
niezależność. - Kiedy poznałem Adama, pomyślałem, że spotkałem swojego anioła -
mówi.
Od kilku miesięcy Piotr zbiera na mieszkanie. - Przede wszystkim
zależy mi na tym, żeby się usamodzielnić, zacząć żyć swoim własnym życiem, mieć
swój własny kąt. Bez pomocy innych mi się to nie uda - mówi Piotr.
Ulko:
- Własne mieszkanie to potrzeba wyższej kategorii, ale Piotr, tak jak wszyscy,
ma prawo do takich marzeń.
Gdy Piotr zdobędzie mieszkanie, chce założyć
własną fundację. - Dostaję mnóstwo listów od ludzi z całej Polski. Piszą do mnie
o różnych problemach, chorobach. Chciałbym w przyszłości spłacić swój dług
wdzięczności i pomagać innym - zapowiada Piotr.
Strona Piotra:
www.piotrek.mmg.com.pl