|
Tomasz Marcin Dudziński
1666: Mesjasz szarlatan
[ czytaj ]
Kiedy podczas wakacji zwiedzałem Izmir, nie byłem świadom, jak ciekawe historie są związane z tym niezwykłym miejscem. To przecież tuż obok cofające się morze spowodowało powolną agonię Efezu, najwspanialszego miasta starożytnego świata, jedynego w ówczesnym świecie oświetlonego ulicznymi latarniami nocą. To także tuż obok na zielonym wzgórzu stał niewielki, kamienny domek, w którym dokonała żywota Maria, matka Jezusa z Nazaretu. To właśnie to miasto było głównym bastionem Greków w walce z Tureckim rządem młodej republiki. Ale nie wiedziałem, że to właśnie tu przyszedł na świat mesjasz, który ogłosił koniec świata na rok 1666. Zaiste, diaboliczna data! ...
Tomasz Marcin Dudziński
Astrologia i astronomia po arabsku
[ czytaj ]
Wielu z nas słyszało o Stonehenge, o Dogonach, o Sumerach… Wszyscy oni zadziwiają nas swoim stanem wiedzy na temat astronomii oraz jej pochodnej – astrologii. Co drugi czytelnik bierze do ręki gazetę i czyta bzdurne horoskopy układane przez domorosłe wróżki nie zdając sobie sprawy z tego, że układ znaków zodiaku został ustalony ponad 3000 lat temu na podstawie obserwacji nieba. Dziś wszystko się poprzesuwało – niektóre znaki zodiaku skróciły i tak przesunięty czas panowania, niektóre go wydłużyły do ponad 40 dni, pojawił się trzynasty znak – Wężownik… Dlaczego tak zostało i nie wprowadza się poprawki z tytułu ciągłego ruchy ciał niebieskich? Pojęcia nie mam, tu można tylko spekulować, ale mam pojęcie, kiedy tak naprawdę nastąpił ruch zwrotny w rozwoju astronomii i astrologii...
Tomasz Marcin Dudziński
Dwóch włodarzy i piękna pani
[ czytaj ]
uż jako dziecko wykazywałem się do większego zamiłowania wobec naszych, miejscowych, słowiańskich legend, a szczególnie w konfrontacji z legendami Nowego Świata. Pomyślcie sami: kto ma większy power i siłę przebicia: nasz ukochany Smok ze Smoczej Jamy („... a Wawelskiego znasz?...”), czy jakiś nadrozwinięty osiłek latający tu i ówdzie w pedalskim trykocie z literką S na nieowłosionej klacie? Przecież Forrest Gump, inny amerykański święty, i tak wysiada przy naszym Panu Twardowskim (Pierwszy Polak w Kosmosie, i to na 300 lat przed Gagarinem!), bo ten to od razu pokonał siły zła i przy okazji zbadał najbliższe nam ciało niebieskie. A Myszka Miki, ten mały gryzoń bez honoru? Wanda to przynajmniej Niemca nie chciała („... dzień dobry, Niemiec się nazywam. Zastałem pannę Wandzię?...”) i za to w polskiej leży ziemi, a to coś? ...
Tomasz Marcin Dudziński
Elfy szara rzeczywistość
[ czytaj ]
Dla wielu z was Elfy to małe, radosne, dobre duszki. Te nieduże istoty o ludzkich kształtach posiadają niejednokrotnie skrzydełka podobne do owadzich (patrz: Dzwoneczek w „Piotrusiu Panie”). Czasem są dobrymi wróżkami, czasem pomagają Świętemu Mikołajowi, ale ostatnio dzięki głośnym ekranizacjom trylogii Tolkiena, elfy stały się też istotami o szpiczastych uszach, podobnymi do ludzi, lecz na nasze, ludzkie nieszczęście długowiecznymi. Na chłopski rozum biorąc, pan Spock znany nam z serialu „Star Trek” też jest elfem, a raczej jego futurystyczną mutacją. Takim techno-elfem. Dlaczego nie spotykamy tolkienowskich elfów dzisiaj? A czy ktoś z was widział na filmie efiątka? Dużo ich było? Śmiem twierdzić, że problem ujemnego przyrostu naturalnego był znany na długo wcześniej, zanim pojawił się w państwach EU...
Tomasz Marcin Dudziński
Geneza alchemii
[ czytaj ]
Jak wielu znakomitych Gildian przede mną, ja także kiedyś byłem zauroczony poezją, sztuką i nauką jakie rozwinęły się dawno temu w świecie arabskim. Rozwój ten trwał od początku X wieku i przebiegał do wieku XV, potem świat arabski zaczynał podupadać, aby na początku wieku XX osiągnąć absolutne dno. Wielu zapewne teraz zakrzyknie „Ależ skąd!”, ale wystarczy prześledzić historię potężnego świata arabskiego, aby wiedzieć, że czas prosperity minął już dawno, a obecny rozwój niektórych tylko krajów wynika z faktu posiadania bogatych złóż ropy...
Tomasz Marcin Dudziński
Krótka rozprawa o ojcu alchemii
[ czytaj ]
Ostatnio popełniłem krótki artykuł o genezie alchemii i w kilku niemalże słowach udowodniłem, że nasza europejska, zacofana i jakże średniowieczna ALCHEMIA oraz arabska AL.-KIMJA, to jest samo. Tylko z tą drobną różnicą, że arabowie byli prekursorami alchemii doprowadzając ją w krótkim czasie do rozkwitu. Oczywiście podobnie jak w naszym, w świecie arabskim także się zdarzały prześladowania filozofów – eksperymentatorów. W dużej mierze zależało to od rejonu – ponieważ świat arabski był tak naprawdę podzielony pomiędzy kilka dynastii panujących, przy czym strefy wpływów zmieniały się bardzo dynamicznie, sami zaś władcy zmieniali się na tronach jeszcze szybciej...
Tomasz Marcin Dudziński
Wpakowani w kabałę
[ czytaj ]
Mistycyzm żydowski ma swoje początki jeszcze w czasach biblijnych. Żyjący pod permanentna okupacją na pograniczu cywilizacji rzymsko – hellenistycznej Żydzi przejęli – na przestrzeni około tysiąca lat – najrozmaitsze prądy religijne i filozoficzne o podłożu mistycznym.. Zaowocowało to powstaniem całego szeregu pism o podłożu mistycznym, stanowiącym od X wieku n. e. podstawę późniejszej kabalistyki...
|