|
BICIE PIANY
Od kilku miesięcy dostaję rachunki z Telekomunikacji w kopercie z przyklejoną metalową płytką wielkości 56 mm x 77 mm cm, ważącą ca 5 g.
Kiedy zobaczyłam to dziwo po raz pierwszy – myślałam, że płytka ma do czegoś służyć. Zadzwoniłam nawet z zapytaniem na Błękitną Linię, gdzie mi powiedziano, że mogę spokojnie wyrzucić ten gadżet do śmieci. Tak też robię ja i zapewne wszyscy pozostali odbiorcy kopert z metalowym dodatkiem.
Dzisiaj dowiedziałam się wreszcie o co tu naprawdę chodzi. Wszystko zostało wytłumaczone „łopatologicznie” na antenie naszej radiowej Jedynki.
A więc konkurenci Poczty Polskiej muszą przestrzegać przepisu, który określa że nie wolno im zajmować się przesyłkami niżej pewnej wagi, Aby nie łamać przepisów – do każdej koperty z fakturami doklejają kawałek metalu, taki swoisty balast. Proste?
Być może powstała z tego powodu nawet jakaś nowa manufaktura, nazwana dumnie nowoczesnym zakładem. Ciekawe ile energii zużywa się na produkcję tego metalowego czegoś tam, jakie jest przy okazji zatrucie środowiska…
A jak bezsensowny przepis zostanie – kiedyś tam zmieniony – to wtedy będziemy mieli bezrobotnych specjalistów od wytwarzania niepotrzebnych nikomu prostokątnych tabliczek. Ale wtedy zapewne ktoś wymyśli kolejny przepis z sufitu – i specjalistów od niepotrzebnych nikomu prostokącików, przeszkoli się i przebranżowi na koszt podatników, aby nauczyli się wytwarzać tekturowe trójkąciki lub plastikowe rombiki albo cos jeszcze innego i równie niepotrzebnego. A może będzie się importować te „coś jakieś tam” z Azji gdzie jest tańsza siła robocza, a naszym niepotrzebnym już, chociaż wyszkolonym „specjalistom” da się odprawy… To się dopiero okaże.
Gospodarka musi się kręcić… Popyt, podaż, zatrudnienie, produkcja, zysk… Blaszki, tekturki… wszystko jedno. A po co, dlaczego, do czego... Te pytania są nieważne. Ważne, że się kręci… Ważne, że się bije pianę…
Tekst pochodzi z mojego Bloga –
http://alternatywnyblog.blog.interia.pl
Jurata Bogna Serafińska
Data dodania: 25.08.2009
Komentarze
|