|
PARYTETY
W ostatnim czasie zostałam zaproszona przez przyjaciółkę do jednego z międzynarodowych portali społecznościowych. Znalazłam w nim wiele ciekawych inicjatyw.
Zwróciłam uwagę na apel zamieszczony przez znajomego dziennikarza, dotyczący zbierania podpisów w sprawie wprowadzenia parytetu płci do ordynacji wyborczych. Po wydrukowaniu potrzebnego formularza doszłam do wniosku, że warto byłoby zebrać więcej podpisów.
Odwiedziłam kilku sąsiadów. Wyjaśniłam o co chodzi. (Parytet /łac. paritas = równość/ – zasada równości proporcji określana prawnie a priori. Wprowadzenie do ordynacji wyborczej systemu parytetowego /50% kandydatów i kandydatek/ obowiązującego na listach wyborczych w wyborach wszystkich szczebli wraz z sankcją zabraniającą rejestracji listy, na której zasada ta nie jest przestrzegana, a także wprowadzenie zasady naprzemiennego umieszczania kobiet i mężczyzn na listach wyborczych).
Dwie sąsiadki od razu wyciągnęły długopisy i podpisały, mówiąc, że są głęboko przekonane co do słuszności postulatu. Zastukałam do kolejnego mieszkania. Sąsiadka zmierzyła mnie od góry do dołu i wycedziła, że nie otworzyłam jej kiedyś drzwi od korytarza, więc ją nie interesuje moja akcja. To mnie zaskoczyło. Nie otworzyłam drzwi? Dlaczego miałabym nie otworzyć? Ale trudno – podpadłam i będzie o jeden podpis mniej. Następna sąsiadka stwierdziła, że polityka jej nie interesuje, a sąsiad poprosił żebym przyszła jak będę zbierać podpisy w sprawie podniesienie emerytur. Dobrze – powiedziałam – będę o tym pamiętać.
No i co mam? Trzy podpisy razem z moim własnym. Trudno. Na dzisiaj dosyć. Jutro zapytam jeszcze kilka osób i wysyłam.
Przy okazji. Parytety w ordynacjach wyborczych obowiązują od dawna w Belgii, Grecji, Słowenii, Danii, Finlandii, Niemczech i Francji.
Tekst pochodzi z mojego Bloga –
http://alternatywnyblog.blog.interia.pl
Jurata Bogna Serafińska
Data dodania: 03.09.2009
Komentarze
|