Jurata Bogna Serafińska      Info o Autorce

MY i ONI



Dzisiaj wysłałam listę z siedmioma podpisami w sprawie parytetów wyborczych. Siedem to niewiele, ale tak się złożyło, że nie mogłam poświęcić tej sprawie większej ilości czasu. Tym bardziej ucieszyła mnie wiadomość zawarta w komentarzu pani Jadwigi, której udało się zebrać piętnaście podpisów. Miło jest wiedzieć, że są wokół nas ludzie nieobojętni, którym naprawdę chce się zrobić coś więcej, którym chodzi nie tylko o sprawy codzienne, ale o realizację idei i marzeń.

Zauważyłam, że nasi rodacy są z reguły bardzo nieufni i wolą nie angażować się nawet w najmniejszą akcję nie związaną z ich codziennym bytowaniem. Kiedy mówiłam na temat parytetu, wiele osób początkowo kiwało z aprobatą głowami, jednak na widok listy i długopisu wolało wycofać się na „bezpieczne” pozycje mówiąc, że to ich nie interesuje.

Ludzie są przyzwyczajeni do podziału na „my” i „oni”. „Oni i tak zrobią co chcą” – to typowy powiedzenie, które często się słyszy. Wynika z niego przekonanie o własnej bezsilności, a co za tym idzie niechęć do jakiejkolwiek, nawet najmniejszej inicjatywy. „A może oni odnotują, że mi się nie podoba?’ – dodają ci jeszcze bardziej ostrożni.

Czy można cokolwiek osiągnąć przy takim nastawieniu? Nie! A więc trzeba zmienić nastawienie, ale to nie każdy potrafi. Może warto jednak próbować?



Tekst pochodzi z mojego Bloga – http://alternatywnyblog.blog.interia.pl



Jurata Bogna Serafińska
25.VIII.2009r.



Data dodania: 05.09.2009
Komentarze