Jurata Bogna Serafińska      Info o Autorce

NIEKOLOROWA PORA ROKU

Na ulicach szaro i smutno … nie ma ani zieleni ani śniegu. To chyba najbardziej niekolorowa pora roku. Widocznie na kolory też nastał czas kryzysu, przynajmniej w naszej strefie klimatycznej. Chociaż tak naprawdę to niewiadomo już chyba co to za strefa, co to za klimat, co to za pora roku...

Dawno, dawno temu w zamierzchłych czasach XX wieku było oczywiste, że jak listopad to śnieg i mróz, czasem nawet do trzydziestu stopni. A dzisiaj? O siódmej rano czarne chmury, dwie godziny potem pełne słońce i plusowa temperatura. Gdyby nie wyschnięta trawa i brak liści, można by pomylić pory roku.

Jedyne co wskazuje wyraźnie na to, że mamy późną jesień, to nasze ubiory. W sklepach jest pełno czapek uszatek, zwanych kiedyś papachami, a także mocno ocieplanych butów typu emu i innych na futrze czy wełnianej (a może syntetycznej) wacie udającej futro. Widocznie projektanci i handlowcy spodziewali się surowej i wczesnej zimy. Może jeszcze ta zima przyjdzie.

Chodzimy w jesionkach, ciepłych butach i czapkach Ne ma w tym nic dziwnego – te rzeczy zostały przez nas kupione na tę porę roku, wiec je nosimy, z tym większą przyjemnością im bardziej są modne. A, że trochę nam za ciepło, no to trudno. Zresztą dzisiaj wiatr przewiewa na wylot, więc za ciepło nie jest.




Ja też kupiłam sobie miesiąc temu nową jesionkę, w moim ulubionym szarym kolorze; z kapturem, który można drapować a la kołnierz stójkę.

W czasach kryzysu doceniamy małe przyjemności jakie dają nowe ciuchy. Widać to na warszawskich ulicach. Zresztą według ekonomistów jeśli kupujemy wyroby krajowych producentów, to nakręcamy naszą gospodarkę. No to ja nie tylko zrobiłam sobie przyjemność, kupując nowy ciuch, ale pomogłam przy okazji gospodarce, bo kupiłam wyrób krajowy. Super, jak to się ostatnio mówi – dwa w jednym.

Za kilka dni grudzień, a potem zima kalendarzowa, która potrwa do wiosny, o ile cokolwiek można jeszcze przewidywać.



Jurata Bogna Serafińska
Warszawa, 28 listopad 2011r.



Data dodania: 03.12.2011
Komentarze