Małgorzata Osak      Info o Autorce

* * *

Co roku na przedwiośniu na moim oknie pojawiają się biedronki. Czerwone kropeczki na zimnej przeźroczystej tafli. Małe stworzonka wyglądają jak miniaturowe róże na lodzie. Z brzuszkami przylegającymi do szyby ciągle czekają na mocniejsze promienie słońca. -Jak już nie śpicie to pewnie niedługo wiosna. Wiosna. Samo słowo wzmaga we mnie dobry humor. Ile ciepła i zieleni w tym wyrazie. Od razu chce się coś zrobić. Postanowiłam, że w tym roku obudzę się razem z moimi biedronkami. Zakończę martwą zimę. Już czas.



* * *

Dlaczego wciąż nas fascynuje śmierć. Malujemy ją, opisujemy chcąc w najmniejszym chociaż stopniu ją poznać. Przecież nie posiadamy na jej temat wystarczających informacji prócz medycznych wyjaśnień, spekulacji i fantazji. Wierzymy, że jest czymś ostatecznym albo dopiero początkiem, ...może to zwyczajna natura człowiecza. Musimy wszystko poznać, dotknąć, zasmakować. Przecież wystarczy cierpliwie poczekać aż sama nam się objawi. A jak na razie chyba warto pozostać przy swoich wyobrażeniach a nie pragnieniach jej poznania.



* * *

Przejmujące dźwięki gitary wydobywają się z głośników. Tęsknoty i lęki przechodzą przez moje uszy. Chciało by się powiedzieć do grającego słyszę Cię i wiem o czym mówisz. Nuty delikatnie płyną wokół mnie i już gramy razem. Pokój przepełnia muzyka o marzeniach, miejscach w których nigdy nie byliśmy, uczuciach których może kiedyś zaznamy. Jestem z tobą przybyszu znikąd, dziś wieczór damy koncert jak nigdy. Będziemy grać do późnej nocy.



* * *

Zimą spaliłam swoje próby literackie (ja nazywam je wypocinami). Czymś trzeba było podpalić piec. Chyba tylko do tego się nadawały. Jeżeli nie to i tak kto w tych czasach czytuje niepoprawnych szaleńców. W sumie wyszło na to samo. Świat powąchał moją twórczość i pewnie zrobiła na nim identyczne wrażenie jakby ją przeczytał. Zaśmierdziała, wznieciła, dała ciepło domownikom. Cóż może tak to już jest z nami szaleńcami, kiedyś w końcu przestajemy szaleć. Niech żyje Vis maior - siła wyższa.



Małgorzata Osak



Data dodania:
Komentarze