|
Klaudia Rogowicz
Owoce jak obłoki
[ czytaj ]
Obłoki wędrowały tuż pod moim nosem, a w niebie grała jakaś przejmująca melodia. Ujrzałam swą twarz skąpaną w niezwykle jasnym świetle, patrzyłam w nieznanym kierunku, śmiejąc się. Moje włosy jakby płonęły złotem wraz z moimi oczami, które przybierały coraz bardziej morski odcień...
Klaudia Rogowicz
Piotr Boratyński
[ czytaj ]
Mówiąc te słowa, wiedział, że są rzeczy ważniejsze niż miłość własna, bo kochanka kiedyś i tak zmieni się w zrzędliwą staruszkę psującą krew, a za oknem może być Moskiwicin...
Klaudia Rogowicz
Pola Batohu
[ czytaj ]
Pole tonęło w glinianym blasku wyjałowienia. Kalinowski dał znak, ale zwaliła się cała horda mołojców, leciały ciosy, a gromkie rusińskie okrzyki mieszały się z mknącym galopem „Hajda !”...
Klaudia Rogowicz
Utwór niezrozumiały
[ czytaj ]
Stoję sobie na przystanku między Mydlicami a Gołonogiem, przyjechała czerwona reklamówka z napisem osiem na trzy, a siedem równa się do dołu, jak patrzę na świat z perspektywy butów...
|