|
Lucyna Siemińska
Październikowe memento
[ czytaj ]
Weszła do pokoju tak niespostrzeżenie. Usiadła na parapecie, wyżej podnosząc głowę.
- Ty – wskazała palcem na mnie.
- Mam na imię Lucyna – odpowiedziałam bez związku.
- Wiem, wiem. Takie imię dała ci matka zaraz po twoim urodzeniu. Dawno temu. Już nawet dobrze nie pamiętam tego dnia. We wrześniu, czy listopadzie sześćdziesiątego drugiego...
|