Halina Guzek (Abecunia)      Info o Autorce

Władza

Taki jeden, od tych gier,
Chciał raz uszczknąć władzy ster
Chciał w tym ciut dla siebie złapać,
Ale dali mu po łapach.
I przyczepił się też rzep,
co nazywa się per Lep.
Wszelkie gierki odchodziły,
Gdy kaczory ich mamiły.
Lecz, gdy pakty podpisali,
To nic władzy nie dostali.
Pan od mar przy sterze siedzi.
O rządzeniu nam wciąż bredzi.
Zamiast twarzy - maskę ma -
Mówi nam, że wiele da.
Lecz nie kręci on, tym sterem.
Do rządzenia ma niewiele.
Kaczki władzę zagarnęły.
Kaczorlandem potrząsnęły.
Z tymi co im w oczy "czadzą",
To podzielą się ciut władzą.
Kto o kaczkach powie źle,
Z władzą dziś pożegna się.



Mężczyzna

Kiedy masz piętnaście lat,
To dla Ciebie cały świat.
Gdy już siedemnaście masz,
Wtedy z życiem w berka grasz.
Gdy dwudziestka Ci stuknęła,
To już walka się zaczęła.
Kiedy już trzydziestki blisko,
To pretensje masz o wszystko.
Po czterdziestce Casanova,
Przyda się kobieta nowa.
Pięćdziesiątka już się zbliża,
To się loty swe obniża.
Kiedy już sześćdziesiąt latek,
Pogodzony z całym światem.
Gdy siedemdziesiątka minie,
Wtedy siedzi przy kominie.



Kaczorland

W Kaczorowie dwa Kaczory,
Raz dostały duże fory.
I od razu ogłosili:
"Że dla wszystkich będą mili.
Za ich rządów w Kaczorowie,
Wszystkim się przewróci w głowie.
Lecz wyczyścić muszą państwo,
Bo się tu panoszy draństwo."
Tak od razu ze swą sforą,
Zaraz się do pracy biorą.
Najpierw kasa - przyjaciele -
Przede wszystkim na swe cele.
Jakieś skrawki, odrobiny,
Dla każdej kaczej rodziny,
W której dzięcię się narodzi.
Coś tam dadzą. Co im szkodzi?
Później stare, chore kaczki -
By zamknęły swe jadaczki -
Raz do roku coś dostaną,
Co ze stołu skapnie panom.
Jest też Rydz w tym Kaczorowie,
Bardzo biegły w kaczej mowie.
Gładko wszystkich zagaduje
I niektórych pasjonuje.
Pięknie mówi o miłości,
W zdaniach pełnych złośliwości.
Kasę trzyma tam Gil butny,
Ptak niezwykle rezolutny.
I tak mówi mądrym głosem:
"Dziś potrząsnąć trzeba trzosem,
Jutro coś zaoszczędzimy,
Byle do następnej zimy."