|
TOMASZ ROLKO (VETIS) - ZAŁOŻYCIEL GRUPY
Cień
Wolnym, spokojnym krokiem
wszedł do klatki uczuć
Co będzie robił?
Może czytał
Może oglądał
Może myślał
Wolność daje wybór
Nadzieja daje możliwości
Cień jak ogień niszczy moje życie
Jestem na dnie
Jutro będę na górze.
Iskra kłamstw, Iskra prawd
Więdnący kwiat pod słowem nadziei
niczym młody bóg
podążający za iskrą.
Iskra prawd budzi życie do trwania
Iskra kłamstw kaleczy życie dla pożegnania.
DOROTA DOMITRZ (DOTI)
Kiedyś
... poszybuję wysoko
o własnych siłach
z pomocą swoich skrzydeł
dotknę nieba
jak szalona będę skakać
śmiać się
biegać
między pustymi przestrzeniami chmur
ulepię z jednej bałwana
wytarzam się w puchu
porzucam w spokojne gwiazdy
aby się trochę oburzyły
uśmiechem zlikwiduję ich niesmak do mnie
a pod koniec dnia
położę się na jednej z nich
popatrzę na zachód słońca
zachwyt będę mieszać
ze łzami szczęścia
i usnę otulona w miękkość
poduszkę utkam z gwiazdy
złapanej we wcześniejszym przypływie szaleństwa
Mała gwiazdka
widziałam gwiazdę
jedną
na błękicie nieba
szczęśliwą do tego
pełna radości tryskała
choć nie mogła dotknąć
skradła
blask księżyca
mogła się nim otulać bez końca
już nie musiała wyciągać rąk
próbować dotknąć
po prostu
otuliła się nim delikatnie
obdarzyła wielkim uczuciem miłości
tylko
że nie mogła zasnąć
bo ktoś mógłby pozbawić ją
niedawno nabytego skarbu
chociażby księżyc
mógłby się zgłosić
po swoją własność
jakbym spała
wziąłby bez pozwolenia
myślała
umarła z przemęczenia
(BABETTE)
Twoja twarz
Wpatrywałam się w Twoją twarz,
gdy spałeś.
Patrzyłam i starałam się odgadnąć twoje sny.
Twoje najskrytsze pragnienia.
Tak bardzo chciałabym Cię poznać bliżej.
Móc powiedzieć,
że jesteśmy dla siebie stworzeni.
...i wszystko jasne... :)
Zamykam się w sobie
Nie mam już sił. Tym razem roztrzaskam skroń o podłogę.
Nie chce kochać,
nie chce czuć.
Już nie mam na to sił.
Zamykam się w sobie...
We własnym świecie
nigdy niespełnionych marzeń,
nie zaspokojonych pragnień.
Tyle chciałam dać,
a nigdy nie było mi to dane.
Tyle chciałam zrobić,
a nie miałam okazji.
Zamykam się w sobie...
Wiecznie odrzucona
i zawsze negowana.
Niespełniona.
Zamykam się w sobie...
Teraz oddalam się od was.
Tracę każdy ciepły dotyk,
jaki położyłam na czyimś ramieniu.
Każde spojrzenie,
kieruję w inną stronę,
w głąb siebie.
Niezmierną pustkę.
Zamykam się w sobie...
Już tu nie wrócę.
Nie mam, do czego,
nie mam, do kogo.
Otrzymałam samotność w zamian,
za każde wypowiedziane słowo.
Za każdy pocałunek pieką mnie usta.
Ogarnia mnie nie władność ciała i duszy.
Zamykam się w sobie...
Kładę się na białym piasku.
Już nie razi mnie słońce.
Zamykam oczy,
to pomoże mi odejść.
Zamykam się w sobie...
(EEMIE)
Samobójco
Samotność to gra,
w której doświadczasz zła.
Smutek Cię do życia zniechęca,
Złość do samobójstwa zachęca.
Szalone myśli wciąż
do złego nakłaniają.
Nawet nad Tobą się
nie zastanawiają.
Czy chcesz tak żyć?
Może nie?
Pamiętaj masz do wyboru
inną drogę.
A ja Ci w tym jak mogę
pomogę.
Pomyłka Gwiazd
Chcę płakać do gwiazd,
bo one były wśród nas.
Wiedziały, że czar pryśnie,
gdy jedna z nich już nie błyśnie.
Ona oznajmiła nam,
że to nie dla nas lśniła;
Ona się pomyliła.
Nie taki miał być nasz los.
Cóż poradzimy-już się nigdy nie zobaczymy.
Przyszłości przed nami brak.
Czas nie porusza się wspak.
Nie wrócą tamte dni,
gdy byliśmy tacy w sobie zakochani.
Gwiazdka znikła.
Przyszłość zanikła.
PIOTR FUSIK (DIABLO)
Teatr cieni
Zamarła już scena
Cisza nastała głucha
Cisza
Aktorzy zamienili
Się w posągi
Nieme
W budce suflera leży
Stary tekst sztuki kurzem
Utulony
Tylko pająk
Na brawa czeka
A pusta sala wciąż
Milczy...
Słowo do rodziców
To ja człowiek skoplikowany
W prostocie wychowany
Za ogrodzeniem z drutu kolczastego
Z plakatu mojego pokoju
Za którym tkwię jak
Relikt niechlubnej chwili słabości
Rodziców
To ja człowiek zwierze
Zrodzony z ludzkiej namiętności...
JAKUB GRZYWACZEWSKI
I kończy się teraz -
rachunek prawdopodobieństwa
I kończy się teraz, to co już dawno skończone, przebiega
jak wirujący w stratosferze, nieskończenie mały obszar
po zderzeniu tlenu z fotonem. Cała ta drżąca chwila... jest,
zamyka się w horyzoncie kruchym jak szczelina palców
u noworodka i cienka jak pomiędzy dłońmi, milcząca,
jakby złożona na trumnie. Tak trudno uwierzyć, że tak
powstaliśmy, przez chwilę i że kończy się teraz.
Wszystko porozrzucane na podłodze, wytarte
spodnie, książki których nikt nie doczytał, korytarz
zabawek milczy pod drzwiami. Półmrok
przygniata dym z papierosów.
Złączone cienie i głosy.
Modlą się.
Zaskoczeni przez półjasność
1.
Migoczące iskry oczu
dziewczynki która była zajęta
swoim koszmarem utkwione
gdzieś pomiędzy demonami
Przeskakujący pomiędzy palcami
jak wzburzony foton
refleks dwóch splecionych
męskich dłoni
Echo
w bezpiecznej przepaści
pomiędzy tobą i mną
kiedy próbujesz przełknąć
czarny tusz moich myśli
2.
Pomiędzy nami zawieszony
w półjasności
wirujący pył obrazów
na rękach zwichnięte słońce
Tomasz Rolko (vetis)
Data dodania:
Komentarze
|