|
Z pamiętnika wolontariusza
patrzyła na mnie oczyma bladymi
tak srodze
spod zmarszczek tysiąca przebijał się jeszcze
młodości blask
choć dłonie jej były zniszczone
wieku pogodą
tyle w nich ciepła
jeszcze płonęło
gdy zobaczyła uszu młodych dwoje
wyrzuciła z siebie trudów egzystencji znoje
ocierając łzy lat utraconych
żegnała się ze światem chusteczki mokrej
zgrzytem
("Myśl" o kimś i dla kogoś)
|