Lesław Falecki (Lech Norman)      Info o Autorze

TAK TO WIDZIAŁEM (Kraków 1984r.)



Prośba

Dlaczego nie potrafiłem
modlić się - wtedy
kiedy zostało ścięte białko
strachu, i kiedy śnieg
zasypał wszystkie drogi

Ile pychy było we mnie
kiedy zwrócony twarzą do świata
chwytałem tylko jego cienie
Ileż zwątpienia
kiedy poczułem dotyk ręki
- i nienawiści
kiedy go zabrakło

Boże
cokolwiek wybiorę dzisiaj
będzie tylko pustym miejscem
jak niezależna samotność
jak społeczny nekrolog
- Wybacz
znów nie potrafię się modlić
a w kieszeni mam talon
na trzydzieści srebrników

Ocal mnie - Boże



W KĄCIE EUROPY (Kraków 1986r.)



Ona i Sartre

Osiem metrów
tak wiele miejsca na dotyk
tak mało miejsca na oddech
I tyle marzeń - o ciepłej wodzie
o ciepłym wychodku, gdy można zjeść
ponad normę

Europa jest wielka i wielki był
Sartre - kiedy marząc o światokomunie
triumfalnie przechodził z lokajem
na ty - Ona kiedy do chama zwraca się Pan
tworzy monarchię i własne szaleństwo
I tak codziennie - w kącie Europy
gdzie jest tak mało miejsca na oddech
i już niewiele miejsca - na mdłości



NIE MIEJCIE MI ZA ZŁE (Suwałki 1989r.)



Nie miejcie mi za złe

1.
Nie miejcie mi za złe
bosej stopy
wąskiego przełyku zatkanego korkiem
Sny półnormalne
nie wróżą dobrej jawy
a kretowisko domaga się króla
I tak codziennie

2.
W tym nawet jest prawda
światło czerwone
ma zapach kobiecych piersi
Wierzę wam

3.
Jabłoń zakwita pięć razy do roku
owoce gniją z pragnienia
przesytu ilości
Tam
Adam całuje Ewę
a trawa znudzona poddaje się biodrom
Tylko wąż
upił się w przydrożnym chlewie
i świniom wykłada teraz
pokusę grzechu

Gdzieś w tym pokoju
leży taki obraz
Nie miejcie mi za złe - odejdę



POWALENI PRZEZ WIATR (Kraków 1991r.)



* * *

Daj mi trochę ciepła
okryje się nim jak płaszczem
zarzuć mi ramiona na szyję
i z pocałunków upleć szal
- bo przecież znowu będzie zima



ZMIENNOŚĆ UCZUĆ (Kraków 1997r.)



Wigilia

Widać nie dane nam było
opłatkiem się podzielić
Twoje usta zbyt daleko
słowa
gasną przy wigilijnej świecy
Więc ty i ja
żeby nie zapomnieć
łzę
na dwoje łamiemy



MIŁOŚCI TROCHĘ (Kraków 2001r.)



* * *

Poraziłaś moje oczy
światłem i cieniem
i jak fotografia czarno - biała
powiedziałaś mi o sobie
to co najważniejsze
zostawiając barwy
oniemiałym zmysłom



* * *

Lubię jak zrywasz
ze mnie wstyd - fałszywy
oboje to wiemy
i jak lubieżnie rozchylasz mi uda
by gwałcić najczulej
aż do mokrego krzyku
do ostrych paznokci
na twoim karku
lubię jak stajesz
przede mną i jak bezczelnie
wypełniasz mi usta
całym pożądaniem
lubię gdy jesteś
oprawco moich tęsknot
bo już za chwilę - to ja
odnajdę twój oddech
i na rozkołysanym łonie
wypełnię go rosą
i zapachem potu
a oczy
oczy ci zasłonię



POEZJA, GWIAZDY I TOKAJ W JAMIE MICHALIKA (Kraków 1995r.)



Wędrowiec

Jesteś wędrowcem - tak wybrałeś
i gdy tylko spoczniesz na dłużej
dzieci
natychmiast wskażą cię palcem
kobiety
odmówią ci swego ciepła
starcy
obojętnie odwrócą się w starość
a młodzi mężczyźni
zaciskać będą pięści

Wszędzie
gdziekolwiek trafisz
będzie tak samo
i tylko las
nie karmiony deszczem
przyjmie twą ciszę - i oddali
niepotrzebne słowo



POEZJA I GWIAZDY NA KANONICZEJ (Kraków 1996r.)



* * *

Z tego samego drzewa
gałęzie moje - sok
z gleby tej samej

I tylko owoce
dojrzałe za wcześnie

I tylko liście
muśnięte ostrzem - drżą kiedy słowo
uderza zbyt głośno



POEZJA I GWIAZDY NA KANONICZEJ (Kraków 1997r.)



* * *

Posiwiały nam skrzydła
i gniazda - więc teraz
niepodobni już ptakom
na ziemi dom
budujemy



POEZJA I GWIAZDY NA KANONICZEJ (Kraków 1998r.)



Nadzieja

Przyszłaś
Delikatną dłonią
Pękające serce - życiu
Przywróciłaś
a ja zdążyłem cię
nazwać - i zapamiętać
rysy marzeń - twoich



POEZJA I GWIAZDY NA KANONICZEJ ORAZ W JAMIE MICHALIKA (Kraków 1999r.)



* * *

Narodziliśmy się
dla siebie - oboje
zbyt niecierpliwi
by czekać - teraz to wiemy
i bardzo ostrożnie rozchylamy
mgłę
za którą kołyszą się cicho
nasze uśpione - obrączki



POEZJA I GWIAZDY (Kraków 2000r.)



* * *

Nie będzie mnie
trochę
Więc proszę kochana
nakarm ptaki
ciepłem swojej dłoni - one
na rozległym niebie
odnajdą mnie
i na skrzydłach przyniosą
zapach domu
i twoje piękno
ubrane
w jedwabną sukienkę



Lesław Falecki



Data dodania: 04.06.2007
Komentarze