Kari(na)      Info o Autorce

Walka o marzenia

Staję na palcach, by sięgnąć marzeń,
zwykłych, maleńkich tych schowanych,
z warkocza poplątanych zdarzeń,
wysnuwam nić tajemnic nieznanych,

Oplatam pragnienia w marzeń kokonie,
uwikłana we wspomnień koraliki,
łzy chowam w nadziei flakonie,
zamykając rozpaczy sen, półdziki.

I... staję na palcach, po marzeń strzępki,
opuszkami palców dotknąć ich gotowa,
z drabiny życia znów spada mój lęk sypki,
...by wstać do walki odrodzona-nowa.



Zagubiony uśmiech

Widziałam dziś Twój uśmiech,
Taki zwykły... a nadzwyczajny,
Skradłam go, chłonąc zuchwale,
Z nad dymiącej porannej kawy,
Zatrzymałam pod powiekami dnia,
Karmiąc zmysły jego smakiem,
Miał posmak malin z nutką wanilii,
Pachniał lazurem jeziora,
Wonią majowych magnolii,
Dotknęłam go palcami rzeczywistości,
Zawstydzony purpurą się okrył,
Jakby przykucnął zlękniony,
Wstydząc się swojej radości,
W dłonie smutku usta schował,
Oczy zakrył kotarą szarości,
Zasłonił przedartą firankę szczęścia,
i- znikł...już pod mymi powiekami nie gości.



Córka nocy

Opuszkami palców sięgam nieba,
W cieniu księżyca chowam troski,
Gwiazd połysku jak wody mi trzeba,
Jam córka nocy, ciemności Boskiej,

W mroku miłość, szczęście, ukojenie,
Zagościłam w domu ciemnością stojącym,
Po korytarzach nocy uwielbiam błądzenie,
Z księżycem walca delikatnie tańczącym,

Na polanie z chmur jak motyl me żale,
Płyną, by zniknąć pod skrzydłami nocy,
Chłoną tą ciemność jak złodziej zuchwale,
By pyłem radości dać sercu pomocy,

Z łez utkałam poduszkę....może dwie,
Okryłam się kołdrą z garści smutku,
Do marzeń przeciągam się leniwie,
Wtulona w mrok zasypiam pomalutku,



Konam...

Konam w Twych ramionach,
Odziana w resztki wspomnień,
Chłodne dłonie gaszą palące serce,
Ostatnim dotykiem miłości.

Po licu spływa spopielona łza,
Cicho upadając u stóp życia,
Ostatnim spojrzeniem żegnając marzenia,
Wysycha w morzu niespełnienia.

Wtulona w pożółkłe pragnienia,
Majaczę ostatnie miłosne wyznanie,
Pod powiekami chowam obraz anioła,
Konam w Twych ramionach-nadziejo.



Echo pożądania

Na muślinowej poduszce z chmur utkanej,
Kładziesz nieśmiało nagie ciało ukochanej,
Dłonie Twoje błądzić po ciele zaczynają,
Muśnięciem, intymnych miejsc szukają,

Zaczynasz dotykać piersi, pożądania oddechem,
Wzbiera żądza w ciele, wyrywa się echem,
Dotykiem gonisz rozkosz w trzewiach wzbierającą,
Szeptem łaskoczesz zmysły, jak lawą palącą,

Spijasz z piersi krople rosy, niczym płatki kwiatu,
Upajasz zmysły zapachem skóry, miłości aromatu,
Czujesz jak nieśmiało nabrzmiewa pragnienie,
Jak kuszące jej ciało, jękiem błaga o spełnienie,

Falują zmysły, obłędu nadchodzącą rozkoszą,
Tkliwym tańcem namiętności, ciała unoszą,
Błogie oddanie wyrywa się krzyku oddechem,
W otchłani obłędu spełnienia, odbija się echem.

Wilgotne pocałunkami usta, niemo zastygają,
Zniewolone ciała, splecione dłońmi, zamierają,
Pulsująca namiętność, ogasa zaspokojona,
Miłość zasypia-we wdzięczności ramionach.



List do Ciebie

Piszę list do Ciebie,
Znam na pamięć adres,
Tęsknota wyżłobiła go raną w sercu,
Czerwonym piórem nostalgii,
Na pomiętej kartce życia,
Nieśmiało kreślę kolejne wersy,
Łzy rozmazują miłosne wyznania,
Kolejną ich kroplą napełniam pióro,
W kopercie serca zamykam zapisane kartki,
Pieczętując cichym westchnieniem,
Suchą łzą przyklejam podarty znaczek,
I czekam......
Aż skończy się atrament tęsknoty,
By bezlitosny listonosz „życie”,
Pozwolił nam drżącymi dłońmi,
Otworzyć kopertę pragnień.



Senne wędrówki

Przemierzam w snach lądy niezmierzone,
By dotknąć miejsc, po którym stąpasz,
Spojrzeć w niebo, Twymi oczyma oglądane,
Objąć gwiazd, które tak bardzo kochasz,

Usiąść w cieniu wierzby płaczącej,
Pod jej łzami zatopić nasz smutek,
Mgły owinąć się płaszczem kojącej,
Nim czar nocy rozwieje piejący kogutek,

Przykucnąć na zakręcie kresu marzeń,
Ze łzą w oku wyciągnąć spragnione dłonie,
Dotknąć źdźbła tworzącego łąki deseń,
Wiedząc, że Ty stąpałeś po tym łonie,

Pocałunek Ci poślę wiatru powiewem,
By Cię musnął jak motyl o poranku,
Słowik swych treli obudził Cię śpiewem,
W sercu uśmiech zagościł na dnia ganku.

Co noc będę w marzeniach wędrować,
Do miejsc, gdzie serca mego dom,
O świcie na pożegnanie Twe usta całować,
By o zmierzchu wrócić, gdzie miłości naszej tron.



*Będę czarodziejką Twego snu*

Przysiądę na krawędzi łóżka,
Gdy Twoje serce zaczyna śnić,
Będę nocy pilnowała jak wróżka,
Uplotę z marzeń senną nić,

W kucyk zepnę łzy tęsknoty,
Chusteczką nocy smutki okryję,
Różczką otworzę gwiezdne groty,
Kołderkę wspomnień, snu nicią uszyję,

Świecę miłości w oknie zapalę,
Płomień Twe serce poprowadzi,
Na wyśnioną marzeń halę,
Gdzie pocałunek smutki gładzi,

Dłonie czarowne położę na skronie,
Poczuję miłości miarowe bicie,
Oplotę sny w marzeń kokonie,
Byś do nich uśmiechał się o świcie,

Odejdę cichutko niezauważona,
Księgę snu pozostawię otwartą,
Wrócę, gdy Twą twarz znużoną,
Noc okryje ciemnością rozpostartą.



Pragnę.....

Ułóż me ciało, na dywanie z trawy,
Włosy zepnij wiankiem ze stokrotek,
Okryj wstyd nagości obietnicą strawy,
Rozwiń namiętności pajęczy kołowrotek,

Opleć szyję nicią pocałunków wonnych,
Scałuj z piersi błyszczące rosy krople,
Językiem niczym kiścią liści namiętnych,
Liż me pożądanie, topiąc jego sople,

Upajaj zmysły aromatem pulsującego pragnienia,
Wzrokiem nienasyconym połykaj mą nagość,
Otul dłońmi drżenie nadchodzącego spełnienia,
Z delikatnością motyla w mym ciele zagość,

Opleć me pragnienia ciała Twego bluszczem,
Dłoniom pozwól błądzić ku nasyceniu,
Przyoblec usta jęku cichym oddechem,
Zapatrzeni w toń oczu, odpłyńmy w spełnieniu.



*Wykradnij mnie*

Wykradnij mnie ciemną nocą,
Kiedy o Tobie nieśmiało śnię,
Gdy gwiazd tysiące cicho migocą,
Wykradnij, nie oddawaj mnie,

Ukryj głęboko, otul spojrzeniem,
Muśnięciem ust daj znak, że jesteś,
Osusz miłosnym westchnieniem,
Serce, od deszczu łez przemoknięte,

Wypowiedz milczeniem serca bicie,
Z ciemności upleć nadziei warkocz,
Otul marzeń kolorowym kwieciem,
Tchnieniem miłości, serce połaskocz,

Scałuj z powiek krople tęsknoty,
Ciało przyodziej w dłoni Twych strój,
Otwórz na oścież serca groty,
I bądź na zawsze już tylko mój.



Jestem w Tobie

Jestem w każdym Twym spojrzeniu,
We śnie, na poduszce z chmur utkanej,
W każdym geście, serca uniesieniu,
W dotyku ciemności, łzie wypłakanej,

Jestem wiatrem we włosach tańczącym,
Deszczem płynącym po policzkach,
Promieniem słońca, ciało ogrzewającym,
Odbiciem księżyca w Twych oczkach,

Jestem gwiazdą na nocy firmamencie,
Małą chmurką na nieba bezkresie,
Kwitnącym drzewem rosnącym na zakręcie,
Zacienioną polanką w mazurskim lesie,

Więc nie tęsknij, kiedy nie ma mnie obok,
Zamknij oczka, podaj dłoń marzeniom,
Pochwyć w ręce, choć mały ich obłok,
Daj się ponieś moim spojrzeniom,

Otrę Twa łzę pocałunku muśnięciem,
Dotknę we śnie przytulę ku sobie,
Zawsze byłeś i jesteś mym księciem,
Cii nie tęsknij, jestem obok- w Tobie.



Skonała samotność

Usłyszałam z oddali Twój szept,
Niczym krzyk rozpaczy wołałeś mnie,
Echo resztek Twej uschniętej nadziei,
Cichutko wiło się w gęstwinie szarości,
Byłeś, ale jakbyś nie istniał,
Krzyczałeś, lecz niemo,
Wyciągałeś rozpaczliwie dłonie,
Schowane w kieszeni samotności,
Bez wiary, że miłości dogonisz,
Zgliszcza nadziei dogasały,
Usłyszałam spod skorupy samotności,
Ostatni oddech miłosnego pragnienia,
Pochwyciłam w dłonie gasnący promyk,
Ogrzałam ciepłem mej tęsknoty,
Spojrzeniem wyszeptałeś-kochaj mnie,
Dotknąłeś serca czułością,
Pod powiekami nicości,
W ramionach przeznaczenia,
-skonała-samotność,
Niech odpoczywa po mękach życia.



Dziewczynka z zapałkami

dziewczynka z zapałkami,
siedziała na skraju nicości,
zziębniętymi do bólu, rękami,
żebrała o promyk miłości,

gasła zapałka nadziei, ostatnia,
puste serce, cicho zamarzało,
szron w duszy, nie topniał,
zimno tak strasznie bolało,

wyłonił się samotnik z mroku,
serce swe niosąc na dłoni,
zagubiony w życia potoku,
bez wiary, że marzeń dogoni,

trzymając ostatni grosz w garści,
po gasnący płomień się pochylił,
z duszą śniącą ledwie o miłości,
resztkami ciepła serce uchylił,

z dwóch gasnących, zapałek,
płomyk miłości wykrzesał,
zgasił smutku niedopałek,
płaczące zmysły uczesał,

nauczył jak żar utrzymać,
kochać za nic, a dać wiele,
czas pocałunkiem zatrzymać,
złączyć serca w jednym ciele,

teraz dziewczynka ma ognisko,
przy nim ogrzała swe serce,
kocha samotnika niebiańsko,
oddała siebie i zmarznięte ręce.



Kari(na)



Data dodania: 01.06.2007
Komentarze