|
Pomyłka
Myślałam że jesteś taki jak ja,
że szerzej otwierasz oczy.
Myślałam że nie wierzysz w słowa
a w serce i łzy co padają z oczu.
Myślałam że chwytasz za serce,
za wyciągnięte ręce.
Zmyliłam jednak swój trop.
To nie ty,
choć łączą nas więzy krwi.
Miałeś być brat
a jesteś zwykły chwat.
Wolny i dziki jesteś tylko w duszy,
oczami widzisz tyle co inni.
Nie pytasz bo nie znasz,
nie znasz bo nie pytasz.
A prawdę powiedzą ci kiedyś tylko zmarli.
28.10.2008
Magiczna liczba uśmiechu
Dziewięć
-skończone.
Dziewięć-
wymarzone.
Czas mija.
Dziecię się rozwija.
Każdy dzień,
każda chwila,
zapisuje się w naszych sercach
niczym kartach historii.
A jej uśmiech zdobi nasz dom
niczym kwiat miłości.
08.08.2008
Granica
Moja dusza pogrąża się w mroku
krok po kroku
oddalasz się ode mnie
jesteś przy granicy
dobra i zła
nie wiesz która ja zwycięży
żal mi tylko dzieciny
co w twym łonie śpi
bo ty krzywdzisz
zdradzasz
kpisz
dlaczego właśnie ty
granica coraz bliższa
przebudzenie i świt nadchodzą
otwieram coraz szerzej oczy
a dziecina dalej w twym łonie śpi
ciiiii
bo i ona kiedyś otworzy oczy.
Sosnowiec 21.08.2008
Pytanie
Czym że jest miłość?
Dotykiem?
Chwilą?
Czym że jest miłość?
Motylem?
A może echem odbitym w lesie,
którego wiatr niesie...
Aż doniesie do osoby ukochanej,
przez nas tak długo oczekiwanej?
Czym że jest miłość?
Bronią przeciwko samemu sobie,
którą wkładasz w czyjeś dłonie?
Czym że jest miłość?
Tobą? Mną? Sobą?
Miłość to dobroć, szczere oddanie…
Miłość to ciepło i odpowiedź na nie.
To chwila w ciszy...
To łzy i uśmiech...
To słodki ciężar, lecz prawdziwy.
Noc i dzień
Ja - ciemna,
Ty - jasny.
Mrok i dzień.
Kawa i mleko.
Światło i cień.
Kobieta i mężczyzna.
I stało się.
Serca zabiły,
usta spotkały,
dłonie dotknęły...
Dopełniło się.
Całkowite zespolenie ciał i dusz.
Ja - ciemna,
Ty - jasny.
Noc i dzień.
27.12.2006
Ogród
Droga
Płatki róż.
Idę
Idę już.
Każdego dnia,
dzień po dniu...
Idę ku...
Tobie
Ofiaruję Ci siebie.
W ogrodzie pełnym róż,
w lesie pełnym malin.
Oddaję ci swe serce,
dzień po dniu.
Minuta po minucie.
W srebrze czy w złocie,
na dobre i złe.
Bo wiem, że kocham Cię.
11.01.2007
Braterska miłość
Braterska miłość;
dziwne uczucie.
Okazuje je szczypaniem
i psuciem.
Przerzuci przez ramię.
A mówi na mnie.
Żarty, docinki,
małpie wybryki.
Chory psiak,
znaleziony kot.
Kłopotów sto.
Niby dorosły - a dla mnie mały.
Choć nie doskonały.
Jednak jedyny, najmilszy,
najmłodszy.
Tą dziwną miłością kocha swe siostry.
08.08.2007
Lusi
Koteczka, jaszczureczka,
mała laleczka.
Tu poleci. Z tamtąd wróci.
Oto Lusi.
Jej przebieranki i kolorowe gałganki
nie jednego przyprawią o zawrót głowy.
Zawał gotowy.
Do tego żarciki, małpie wybryki.
Takie ziółko wyrosło z mojej siostry Lusi.
Uważaj bo kusi...
09.08.2007
Miłość - ver. II
Jedni w nią grają.
Drudzy serce oddają.
W tej grze nie liczą się uczucia.
Kłamstwa biorą udział
wyrafinowanie a potem rozstanie.
To stałe elementy tej gry.
Skoro kochasz to przegrywasz.
Ćwiczenia czynią mistrza
rola wyznaczona.
I gra skończona.
A serce złamane.
Więc człowiek zdeptany
Są też Ci dla których to nie gra
Oni kochają, ufają i wierzą.
Są dobrzy wrażliwi i oddani
Mimo że jest ich niewielu.
To tylko oni dotrą do celu.
Poznają więc smak prawdziwej miłości.
Aktorzy będą im zazdrościć.
09.08.2007
Wyznanie
(Mojemu ukochanemu mężowi)
Moje wyznanie to
podziękowanie
Podziękowanie za miłość
twą i wielkie oddanie
wiesz kim dla mnie jesteś
wiesz ile znaczysz
oby starczyło Mi
życia by się Ci czymś
większym odpłacić.
Na razie dziękuję
i za miłość miłość
ofiaruję.
Mój wspaniały jedyny,
ukochany.
Krasnobród, 20.08.2007
Sama o sobie
Kim jestem? Kim się stałam
zanim płacz cudu usłyszałam?
Kim byłam
zanim swe korzenie odkryłam?
Trzymam swój cud w ramionach.
Miłością chroniona, czułością darzona
i nadzieją napełniona.
Czuję się spełniona.
Spełniona jako matka, żona.
Drążę w ziemi,
szukam swych korzeni.
By dowiedzieć się co siedzi
w mej zbłąkanej duszy.
Wyciągam dłoń...
Wyciągam dłoń
prosząc o pomoc i nadzieję
Wyciągam dłoń
byś mnie podtrzymał
Ty nigdy nie zostawiasz mnie samej.
Słyszę Twój głos.
Nie chcę Cię zawieść
Nie zostawiaj mnie samej.
Bądź wieczny
i zdrowy
Wyciągam dłoń byś został
i nigdy mnie nie opuszczał.
13.02.2007
Oczko w głowie II
Dwa tygodnie skończone.
Oczęta na świat otworzone.
Nasza maleńka Dominiczka
- rodzinna księżniczka.
Radością nam i oczkiem w głowie.
A jej uśmiech sprawia,
że podbija serce każdego kto się
tu zjawia.
Maleństwo me.
Nie można nie kochać Cię.
24.11.2007
Zaginiony Okruszek
Zaginął mi Okruszek na zielonej wyspie.
Nie mogę go odnaleźć.
I znów się nie wyśpię.
Biedne, malutkie
i troszkę okrąglutkie
błądzi dróżkami.
A tak między nami -
to nie Okruszek
lecz malutki złoty Pączuszek.
Wracaj Maluszku do swojego domku.
Odnajdź dróżkę Złoty Pączuszku i powróć.
29.11.2007
Pytania bez odpowiedzi
Pytania bez odpowiedzi
których nie znają nawet wszechwiedzący
sąsiedzi
pytasz - milczenie
pytasz - nikt nie wie
każdy z nas ma listę takich pytań
po co?
na co?
dlaczego?
bo tyle jest złego
śmierć zniszczenie
czyjeś zagubienie
alkoholizm opuszczenie
można takich pytań zadać tysiące
brak odpowiedzi - zło szerzące
pytania bez odpowiedzi
których nie znają nawet sąsiedzi...
22.10.2007
Hydra II
Fałsz
Obłuda
Oto Hydra ruda.
07.10.2007
Przed oczami
Przed oczami moimi twoja smutna twarz.
Łzy smutku i tęsknoty.
Serce zrozpaczone,
lękiem napełnione.
Lękiem przed odrzuceniem,
rodzinnym niespełnieniem.
Przed oczami moimi twe usta,
oczy płonące ogniem pragnienia
i miłości spełnienia.
Przed oczami zawsze mam Ciebie
bo jesteś moją gwiazdą na niebie.
16.10.2007
Nie…
(Mojej ukochanej babuni)
Nie tej nocy
odgonię strach
Nie tej nocy babciu.
Zostań.
Czuję ją w pobliżu.
Zbliża się do Ciebie
Bo Myśli, że tego nie wiem
Chcę się pożegnać.
Zdążyć szepnąć kocham
dotknąć dłoni by dodać
wiary i otuchy.
A nam obu dać nadzieję
Że znów się spotkamy.
Bo jak każda babcia
i wnuczka My też
się kochamy.
Krasnobród, 27.08.2007
Hydra I
Świeci oczami
Porusza bezgłośnie ustami
Jest
Istnieje
Ogniem zieje
Atakuje gdy się nie spodziejesz
Czuwaj
Bądź
Czuwaj
Sądź
Hydra rządzi
Hydra sądzi
Utnij jej głowę
Zaszyj jej usta
I cisza nastąpi
Przestanie spokój
Twój mącić.
07.10.2007
Sewerynowi
Sewerynie..
Mój przyjacielu z za mórz
Odnalazłeś swą przystań pośród burz
Burz przez które latami,
Podpierając się linami przyjaźni-płynąłeś.
Liny były mocne i bardzo pomocne.
Płyń dalej przez morze życia,
Wracając do przystani-do swojej Pani.
Ja będę dalej ratować Cię linami przyjaźni,
Wyciągając rękę gdy upadniesz
I wspierać w trudnych chwilach.
Warto... marzenia się spełniają
Warto czekać na szczęście ukochane
tak naszemu sercu nie znane
a moje mimo że tak długo
oczekiwane zostało
spotkane.
Wokół mgła i ciemność
ale nie boję się bo wiem że marzenia
spełniają się.
18.01.2007
Gdy…
Gdy patrzysz mi w oczy.
Gdy jesteś blisko i wyciągasz ramiona.
Ja jestem pokonana.
Patrząc mi w oczy widzisz moją duszę.
Nie kryję niczego.
Gdy jesteś blisko ja mam wszystko.
11.08.2007
Mąż
(Wyznanie o północy)
Znaleziony ptak ze złamanym skrzydłem.
Upadły Anioł.
Smutny Poeta.
Tym byłeś zanim powróciłeś.
To powrót do domu.
Do wiary i miłości.
Dwóch prawd, które przestały gościć
gdy zdeptano Twoje serce.
Usłyszałam Twój szept.
Przybyłam i krok po kroku Cię ożywiłam.
Przywrócony
należysz już do swej jedynej...
Żony.
...uspokoiłam
Wiekowi ludzie.
Wieczne drzewa.
Ich konary sięgające nieba.
Korzenie tkwiące głęboko.
Jak historia co jest mą opoką.
Dłonie kojące smutek i żal.
Orzeszek na pocieszenie.
Tak dziadkowie uspokajali
swą młodszą latorośl,
ucząc ją tym samych historii,
miłości i wiary.
Odchodząc zostali
bo dla niej byli wspaniali.
14.09.2007
Kiedy się budzę
Otwieram oczy...
Widzę Twoje wpatrzone w Moje.
Leżę otulona twym ciepłem.
Okrywasz moje nagie ramię.
Delikatnie niczym motyle,
twoje dłonie błądzą po mym ciele.
Usta spotykają usta.
Tylko przy Tobie
mój świat nabiera barw.
Jesteś jego tęczą.
11.01.2007
Edyta Maculewicz - Staszewska
Data dodania:
Komentarze
|