Wojciech Sznejder      Info o Autorze

Dotyk

Jedwabiste i słodkie jak miód
Potrafią pieścić jak woda z górskiego
potoku
W jej dłoniach milkną wszystkie troski i
kłopoty
Potrafią wziąć cię prosto do rajskich
bram gdzie jest najlepiej
Smukłe i perłowe
Zadbane jak gwiazdy przez bogów
Pełne miłości i dobroci
A największa ich wartość to dotyk

(2005)



Cena

Znasz swoją wartość wiesz ile jesteś wart
Chcesz może się dowiedzieć
Spójrz na tych którzy ją znają
Myślą że są tyle warci
Żyją w zakłamaniu
Prosisz się o cenę pokaż co potrafisz
To ja mam moc i władzę by cię oceniać a
nie ty
Powiem ci prawdę jesteś nikim
Chcesz znać swą cenę bo się sprzedałeś
zostałeś sam i
Przegrałeś

(2004)



Iluzja

Twarze wszystkich są jak mgła
Dłonie splecione a ciał rozerwane
Myśli prawdziwe lecz czyny mgłą
Staną jeden jedyny
Przedstawił to co jest prawdą nie iluzją
Dusze rozumiały to od początku lecz
właściciele są umarli
Ciała spoczną lecz nie myśli i miłość
Ból będzie radością i cierpieniem
Chciwość ogarnęła ich dłonie rozwiązując
wartości i miłość
A to co najważniejsze nie zostało
powiedziane
Miłość miłość miłość miłość

(2004)



Płomień

Znalazłem w twym sercu płomień
Dał mi siłę a ja ją wykorzystałem
Podniósł mnie ku niebu
Dłonie otworzyły się na ciebie i twoją
miłość
Płomień ogniska łączy nas zawsze i w
każdej chwili
Jesteśmy nieodzowni
Tworzymy całość dla samych siebie
Biblia kierunkiem naszego życia
Słowa Boga modrością i całością nas
My splecieni jak płomienie w ognisku
swymi dłońmi stoimy nad brzegiem przy
zachodzie naszych żyć
A to co proste staje się cudem
Woda życiem powietrze matką zwierzęta
braćmi i siostrami
Ty i ja jak płomienie ogniska spleceni
swymi dłońmi
Unieś nas siło natury i życia ku sobie
abyśmy na zawsze pozostali
Kochankami

(2004)