|
W snach
Gdy zamknę swe oczy,
Obraz Ciebie mi się ukazuje,
Stoisz pośród pięknej łąki,
Pośród kwiatów, kwiatów kwitnących,
Poranną rosy kroplą pokrytych.
Stoisz tam i czekasz na
Dotyk miłości.
Ja więc przychodzę, do Ciebie zdążam
Miłosny kwiat z ziemi zrywam
I wręczam go Tobie.
Jednak z jakichś powodów Ty
Nie chcesz przyjąć mej miłości,
Mego kwiatu cudownego.
Wszystko jest wspaniałe, bo
Jestem tam z Tobą, jednak
Jak ja miłością Cię obdarzam,
Próbuje pokryś twe serduszko
Delikatną zorzą miłości
Ty nie potrafisz odwzajemnić uczucia tego...
Dlaczego? Dlaczego?
Jesienna zaduma
Jesienną porą, na łonie natury,
Serca mego, myśli smutne atakują mury.
Przemyśleń dużo w mej głowie,
Co mam robić? - Kto mi podpowie?
Ta miłość czy ona przyjdzie?
Kiedy samotność wreszcie ze mnie wyjdzie?
Życie zlatuje niczym liść
Z drzewa opadający.
Liść przez wiatr życia w powietrzu się unoszący.
Uniesiony leci do przodu bez opamiętania,
Poznający różne nowe doznania.
Jednak też zwolnić się zdarza
I dojść do swej duszy ołtarza
I pomyśleć...
I zadaje sobie pytania:
Czemu zło czasem życie zasłania?
Czy życie musi być ciężkie takie?
Niech Bóg objawi mi to jakimś znakiem.
Miłość by pewnie uratowała sens bycia,
Druga osoba by pobudziła mnie do życia.
Nic nie zmieni mego wnętrza,
Gdyż miłości potrzebuje jak powietrza.
Mój bieg
Biegnę przed siebie,
Przede mną cały świat,
Lecz biegnę,
Staram się uciec...
Od problemów.
Biegnę i słyszę tylko,
Ten wiatr - wiatr ciszy,
Taka to cicha przestrzeń,
Bardzo przyjemna...
A ja wciąż biegnę, przed siebie
Tylko ja, ma przestrzeń
I wiatr życia.
Senna noc
Wysoko na niebie świeci księżyc,
Świeci wraz z milionami gwiazd.
Tuż pod nim oświetlone miasto,
A w nim zwykli ludzie.
Miasto śpi, gdyż jest noc,
Wtedy to sny królują.
Od zachodniej strony wiatr...
Delikatnie puka do naszego okna
To puka wiatr miłości,
Wędrujący po świecie bez końca.
Przynosi on ze sobą miłosne sny,
W których, każdy jest szczęśliwy,
Gdyż jest kochany.
Sny - te cudowne sny...
Lecz gdy świt nastanie, sen znika,
Jednak pozostaje obietnica kolejnej nocy,
I ziarenko nadziei kiełkuje.
Trzy świece zapalone w nocy
Trzy świece zapalone w nocy,
Pierwsza z nich... by zobaczyć Twą twarz piękną,
Lica tak śliczne i delikatne.
Druga... by zobaczyć oczy tak piękne,
Tak anielskie których wzrok tak onieśmiela
Trzecia... by zobaczyć usta,
Te którymi całujesz i sprawiasz
że czuje się jak w niebie,
Usta które potrafią rozpalić me ciało i dusze.
I ciemność która wszystko przysłania,
By sobie uświadomić,
Ile dla mnie znaczysz, jak bardzo moje serce bije
Do Ciebie...
Ta ciemność która jest zawsze
Gdy nie ma Ciebie, wtedy wszystko wokół spowija deszcz,
A drzewa płaczą.
Leżę więc w nocy
I marze o tym by kolejny raz ujrzeć Cię
I poczuć Twój dotyk, poczuć bicie twego serca,
Poczuć oddech Twój...
Marze by znów spotkać się z Tobą
W krainie snów gdzie słońce wschodzi tylko dla nas.
|