Marcin Zaremba      Info o Autorze

Nie do nieznajomej

Tyle chciałbym Ci powiedzieć prostymi słowami
i wyrazić to czego sam nie potrafię nazwać.
Rozdarty między tym co czuje a tym co myślę.
Konkretnie niezdecydowany.



Krótko o anty-miłości

Kobieto mojego życia,
wybranko mego serca.
Na próżno Cię szukać
pośród krzyku miasta,
pośród śpiewu lasu,
pośród pomruku łąk.
Żyjesz jedynie w moim umyśle.
Serce me zrogowaciałe
beznadziejnie pompuje ciecz życia,
bo nigdy na nim nie położysz swojej dłoni.
Twój szept nigdy w moim uchu,
zawsze tylko w mojej głowie.
Niematerialna, urojona hybrydo
moich wspomnień i moich marzeń.
Nigdy przy mnie,
zawsze we mnie.
Integralna częścio mnie samego -
"zostańmy przyjaciółmi"

interpretacja: http://www.users.pjwstk.edu.pl/~s3464/interpretacja_krotko.html



Przeznaczenie

Czarny obłok snów moich
krąży nade mną.
Łzami lunie i spłucze świadomość bezkształtną.
Trwając wciąż w szarym bycie,
Zrywam owoce zakazane
z drzewa dobrego i złego.
Nie ma już na nim liści,
gałęzie spróchniałe.
Chmury coraz niżej.
Wąż okrutny podpowiada mi to,
co już nieuniknione.
Na wprost droga moja,
na lewo pytania,
na prawo wspomnienia.
Za mną zwątpienie.
Negatyw raju skrzy się na końcu tunelu.
Na wprost droga moja...



Shemhamforash

I oto wyszła
z kryształowej wody
ociekając kroplami czystości
i niewinności
dotknąwszy mnie mieczem
o siedmiu ostrzach
tchnęła we mnie
bezmiar magii
i już mogłem z Lucyferem
ze srebrnej czary
pić krew potępionych za grzechy żywota
ich kruczoczarne łzy
opadają na rogi kozła
w nieistniejącej przestrzeni i czasie
mogłem upajać się
harmonijnym bezładem mroku
Vanitas vanitatum et omnia vanitas
i grom Majestatu



Zaślubiny

W ogrodzie pełnym snów,
ze złotej chmury - złoty deszcz.
A mój umysł zamknięty.
Z labiryntu myśli wyjść nie mogę.
Najczystsze z tego - źdźbło trawy,
a ja tkwię w betonie.
Miłości mi już nie potrzeba,
potrzeba mi wiatru.
I on skruszy beton.
I dostrzegę piękno i czystość
i będzie mi dane kochać soczyście
i po łące iść tak,
aby nie strącić ni kropli rosy.
Zaślubiony z Ziemią.

interpretacja: http://www.users.pjwstk.edu.pl/~s3464/interpretacja_zaslubiny.html



Upadek

Upadłem.
A mój system wartości
leży obok mnie!
Horyzontalnie do świata
i równolegle do mnie.
Siła grawitacji go zmogła?
Chłostany ludzką głupotą,
cykliczną naiwnością
i beznadziejnym upodleniem
niczym Chrystus - upadł.
Jego bierzmo inkrustowane ideałami
dziś ludzie używają jako podpałkę.
Sam nie wstanie,
można by go poddać rehabilitacji,
ale i tak do końca mojego życia
będzie inwalidą.

interpretacja: http://www.users.pjwstk.edu.pl/~s3464/interpretacja_upadek.html